Tag Archives: zajawka

Blood Lad

9 Paźdź

Na początku chciałabym tylko powiedzieć, że niestety jestem tak w tyle, jeśli chodzi o anime, że nie będzie obiecanego podsumowania sezonu lato ’11, nie będzie również pierwszych wrażeń z sezonu jesiennego. Trochę mi głupio, że nie wywiązuję się z czegoś, do czego się sama z własnej woli zobowiązałam, ale cóż poradzić – najpierw muszę nadrobić zaległości, a aktualnymi sezonami zajmę się pewnie od zimy bądź wiosny. Tyle jeśli chodzi o sprawy organizacyjne, przejdźmy więc do właściwego tematu notki.

Od dłuższego czasu miałam serdecznie dość wampirów wszelakich. Nic zresztą dziwnego, jeśli ktoś tak jak ja praktycznie co tydzień odwiedza księgarnię, aby przeglądać nowości w poszukiwaniu czegoś interesującego, a tymczasem ze stoiska z nowościami patrzą na ciebie sami krwiopijcy, można mieć tego już po dziurki w nosie. Na szczęście jednak szał na wąpierze ostatnio nieco przycicha, a ja odważyłam się nawet w końcu sięgnąć po wampirki w formie mangowej i zakupiłam 1 tomik „Wampirzycy Karin” (moją krótką recenzję znajdziecie tu). Z lektury byłam bardzo zadowolona, miało to jednak skutek uboczny – nagle zachciało mi się poczytać coś jeszcze o wampirach (w formie mangowej oczywiście). Szukając na oślep, przypadkowo trafiłam na Blood LadCzytaj dalej

Reklamy

THE IDOLM@STER odc. 1 ~ wrażenia

13 Lip

Ach… wiem, że w poprzednim poście pisałam, iż ta zajawka dotyczyć będzie Kami-sama no memo-chou lub Uta no Prince-sama, ale postawiłam zrezygnować z pisania zajawek tych serii (powód prosty – brak czasu). Opiszę jeszcze tylko Usagi Drop , No.6 oraz być może Dantalian no Shoka i wracam do mang (chociaż później pojawią się również zapowiadane „drugie wrażenia” po 3 odcinkach).

Poprzednie dwie zajawki były dość entuzjastyczne, jednak tym razem postanowiłam napisać coś o serii, która nie wywarła już na mnie aż takiego wrażenia… Dlaczego więc The iDOLM@STER raczej nie należy do najlepszych pozycji tego sezonu?

Czytaj dalej

IKOKU MEIRO NO CROISÉE odc.1 ~ wrażenia

8 Lip

Zanim przejdę do rzeczy, dwie małe sprawy organizacyjne:

  1. Uzupełniłam w końcu stronę „O blogu„, gdyż zauważyłam, że prawie każda osoba odwiedzająca tam zagląda. Teraz można tam przeczytać o celach tego bloga i moich planach z nim związanych.
  2. Do końca tego tygodnia, a pewnie i na początku przyszłego, będę się zajmować wyłącznie nowościami tego sezonu, więc kolejnych recenzji bądź zajawek mang można się spodziewać najwcześniej za tydzień (gdyby kogoś to interesowało).

To tyle ze spraw organizacyjnych, więc przejdźmy do konkretów.

ikoku meiro no croisee

Ikoku Meiro no Croisée przyciągnęło mnie przede wszystkim umiejscowieniem akcji we Francji końca XIX wieku. Osobiście uwielbiam serie rozgrywające się w tym okresie (bądź na niego stylizowane), a Paryż jako miejsce akcji wydał mi się dodatkowym wabikiem, gdyż większość serii tego typu jest umiejscowiona w Anglii. Co więc mogę powiedzieć o tym nowym tytule?

Czytaj dalej

BLOOD-C odc. 1 ~ wrażenia

6 Lip

Miałam zająć się aktualnymi sezonami dopiero od jesieni, ale po prostu nie mogłam się powstrzymać 😛 Nie chcę przeciągać, więc od razu przejdę do konkretów.

Blood-C

Właściwie to zostałam wprowadzona w błąd, gdyż na większości stron (chociażby na AnimeCalendar) jako data premiery podany był 7 lub 8 lipca, tymczasem pierwszy odcinek ujrzał światło dzienne bodajże już 2 lipca. Wersji z polskimi napisami jeszcze nie ma, ale można  obejrzeć online z angielskimi subami (niestety nie ma jeszcze wersji z HQ) – ja tak zrobiłam, i to co mogę powiedzieć o Blood-C :

Czytaj dalej

Immortal Rain

5 Lip

Dzisiaj pierwsza zajawka – cobyście mogli się oswoić również z tą formą prezentowania mang ;). Zajawka dotyczyć będzie mangi z pogranicza wielu gatunków, która ostatnio dosłownie mnie oczarowała. Nie przeciągając:

Cover

Typ: Manga

Tytuły: Immortal Rain, Meteor Methuselah

Autorka: Kaori Ozaki

Tomów: 11

Gatunki: Shoujo, przygodowe, fantasy, romans, sci-fi, dramat

Serializacja: Wings (Shinshokan)

OPIS:

14 letnia Machika, idąc w ślady swego sławnego dziadka, została łowczynią nagród. Za najważniejszy cel obrała sobie schwytanie człowieka o imieniu Methuselah, którego jej dziadkowi nigdy nie udało się złapać. Cena za jego głowę jest bardzo wysoka, gdyż krążą plotki, jakoby Methuselah był nieśmiertelny,  nic więc dziwnego, że kiedy naszej bohaterce wreszcie udaje się zbliżyć do celu, grupka innych łowców uprzedza ją i zamyka Methuselaha w  więzieniu. Machika, nie mogąc się pogodzić z porażką, uwalnia więźnia, przez co sama dołącza do grona osób ściganych listem gończym. Nie mając lepszego wyboru, dziewczyna wyrusza w podróż wraz ze swoją niedoszłą ofiarą. Przyszłość nie rysuje się jednak w jasnych barwach, jeśli weźmiemy pod uwagę tragiczną przeszłość towarzysza Machiki i dziwne badania dotyczące „aniołów” prowadzone przez pewną korporację…

 

MOJA OPINIA:   Czytaj dalej