Archive | Październik, 2011

Blood Lad

9 Paźdź

Na początku chciałabym tylko powiedzieć, że niestety jestem tak w tyle, jeśli chodzi o anime, że nie będzie obiecanego podsumowania sezonu lato ’11, nie będzie również pierwszych wrażeń z sezonu jesiennego. Trochę mi głupio, że nie wywiązuję się z czegoś, do czego się sama z własnej woli zobowiązałam, ale cóż poradzić – najpierw muszę nadrobić zaległości, a aktualnymi sezonami zajmę się pewnie od zimy bądź wiosny. Tyle jeśli chodzi o sprawy organizacyjne, przejdźmy więc do właściwego tematu notki.

Od dłuższego czasu miałam serdecznie dość wampirów wszelakich. Nic zresztą dziwnego, jeśli ktoś tak jak ja praktycznie co tydzień odwiedza księgarnię, aby przeglądać nowości w poszukiwaniu czegoś interesującego, a tymczasem ze stoiska z nowościami patrzą na ciebie sami krwiopijcy, można mieć tego już po dziurki w nosie. Na szczęście jednak szał na wąpierze ostatnio nieco przycicha, a ja odważyłam się nawet w końcu sięgnąć po wampirki w formie mangowej i zakupiłam 1 tomik „Wampirzycy Karin” (moją krótką recenzję znajdziecie tu). Z lektury byłam bardzo zadowolona, miało to jednak skutek uboczny – nagle zachciało mi się poczytać coś jeszcze o wampirach (w formie mangowej oczywiście). Szukając na oślep, przypadkowo trafiłam na Blood LadCzytaj dalej

Nowe mangowe wydawnictwo – Omikami

2 Paźdź

Właściwie powinnam o tym napisać już wczoraj, gdyż dowiedziałam się tuż po opublikowaniu newsu o Dengeki Daisy. Gdybym dowiedziała się parę minut wcześniej, pewnie byłaby wspólna, duża notka, a tak postanowiłam podać tę informację kolejnego dnia, bo wolę nie dodawać na raz kilku notek (chociażby dlatego, aby uniknąć dłuższych okresów „zastoju”, co niestety i tak nie zawsze się udaje).

Ale dość wstępów, przejdę do rzeczy, bo jest o czym mówić ;).  Czytaj dalej

DENGEKI DAISY W POLSCE!

1 Paźdź

Wiem, że miałam w końcu zacząć pisać bardziej regularnie, a skończyło się na tym, że nic nie napisałam przez miesiąc… Wygląda na to, że powrót do szkoły na jakiś czas wytrącił mnie z rytmu, ale mam nadzieję, że to już za mną ;). Na dniach powinna się pojawić notka o pewnym seinenie (który mimo mojej początkowej niechęci bardzo mi się spodobał), a tymczasem kolejna informacja o nowości wydawniczej (których ostatnio prawdziwy wysyp) – mowa oczywiście o…  Czytaj dalej