Archiwum | 01:36

Goong

3 Lip

Co prawda z lekkim poślizgiem, jednak w końcu prezentuję wam pierwszą recenzję. Zaczynam dość przekornie – obiecałam przecież skupić się na mangach, natomiast pierwsza recenzja będzie dotyczyć nie mangi, lecz manhwy (choć to i tak dość blisko…). Dlaczego właśnie tak? Otóż uznałam, iż aby dobrze zacząć, w pierwszej recenzji podsunę wam prawdziwą perełkę. Goong natomiast bez wątpienia do takich „perełek” się zalicza.

okładkaIleż to już powstało książek i filmów opisujących życie na królewskim dworze? Począwszy od baśni, przez różnego rodzaju romanse, dramaty, historie oparte na faktach, na komediach (chociażby słynny Pamiętnik księżniczki) skończywszy. Czy naprawdę można więc przedstawić ten, mogłoby się wydawać, całkowicie wyeksploatowany temat w sposób, który rzeczywiście potrafi zainteresować? So-Hee Park, tworząc manhwę Goong, udowodniła nam, że owszem.

Czytaj dalej

Reklamy

Parę spraw organizacyjnych…

3 Lip

Jak już zapowiedziałam w poprzednim poście – krótko, w punktach.

  1. Wszystkie teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa i nie życzę sobie kopiowania ich bez mojej zgody (gdyby ktoś z jakiś tam powodów chciał skopiować jakiś fragment, może napisać na mojego maila, albo chociaż pod skopiowanym fragmentem podać link do mojego bloga). Jeśli natomiast zdarzy mi się skopiować skądś jakiś fragment (np. opis jakiejś mangi/anime), z pewnością podam źródło z którego ów fragment pochodzi.
  2. Wszelkie obrazki, grafiki, skany itp., za wyjątkiem bannera, nie są mojego autorstwa – najczęściej są wyszperane gdzieś w internecie i wszelkie prawa należą do ich autorów. Część z tych grafik została przeze mnie lekko przerobiona, przycięta bądź posklejana – nie zmienia to jednak faktu, iż  należą one do ich autorów, nie do mnie.
  3. C-18Profil prezentowanych tytułów – blog ten ma na celu przede wszystkim zapoznanie czytelników z różnymi ciekawymi seriami. Chcę również zachęcić do częstszego sięgania po mangi, gdyż wiem, iż całkiem sporo jest osób które czytają je rzadko bądź wcale, mimo iż bardzo chętnie oglądają anime. Z tego powodu to właśnie mangi będą dominować na blogu, chociaż teksty o anime oczywiście również będą się pojawiać. Jeśli chodzi o moje preferencje gatunkowe, to rozpisałam się na ten temat w poprzednim poście, nie będę więc tego powtarzać. Mogę co najwyżej uprzedzić, że najwięcej będzie się pojawiało pozycji z gatunku shoujo, chociaż innych pozycji również nie zabraknie – wszystkiego po trochu ;).
  4. Powszechnie wiadomo, że w Japonii nazwiska zapisuje się odwrotnie (tzn. najpierw nazwisko, potem imię). Wprowadza to jednak sporo zamieszanie, więc na tym blogu będę używać europejskiego wzorca zapisu nazwisk: IMIĘ NAZWISKO. Dotyczyć to będzie zarówno postaci fikcyjnych, jak i nazwisk realnych ludzi (np. mangaków).
  5. Wszelkie większe spoilery jakie być może się tu zaplączą, będą zapisane jasnym kolorem i odpowiednio oznaczone (czerwonym napisem SPOILER i tam gdzie trzeba, informacją z jakiej mangi/anime ów spoiler pochodzi), możecie więc czytać Manga in flowers bez obawy, że gdzieś tam niechcący natkniecie się na zakończenie nie przeczytanej/obejrzanej jeszcze przez was serii.
  6. Kwestia recenzji i zajawek – jak wygląda recenzja chyba każdy wie, jak będą wyglądały zajawki prezentowane na tym blogu przekonacie się już niedługo. Ich forma może z czasem ulec małej zmianie. Pragnę jednak uprzedzić, iż spośród tych dwóch sposobów prezentowania mang i anime dominowały będą zajawki. Przyczyna jest prosta – pisze się je dużo szybciej. Recenzje będą się więc pojawiały rzadziej, aczkolwiek postaram się aby opublikować jakąś co najmniej raz na dwa tygodnie.
  7. Częstotliwość ukazywania się postów – z nią może być różnie, wątpię iż uda mi się pisać tutaj codziennie, jednak jak już pisałam w pierwszym poście na tym blogu, będę się starać aby ukazywała się minimum jedna notka tygodniowo. Zazwyczaj jednak, taką mam nadzieję, będę pisać częściej. O dłuższych przerwach informuję, za ewentualne krótkie poślizgi z góry przepraszam – wynikają one z tego, iż wolę dopracować tekst, nawet jeśli zajmie to więcej czasu, niż wrzucić tutaj byle co.
  8. Blog cały czas jest w „raczkującym” stadium. Jestem otwarta na wszelkie opinie i sugestie co do ewentualnych zmian – z pewnością je rozważę 😉 Jeśli ktoś z jakiś powodów chciałby się ze mną skontaktować (np. w sprawie skopiowania jakiegoś opisu itp.), a nie chce tego robić przez komentarz, można śmiało pisać na mojego maila – niebieskaannie@gmail.com .

P.S. Wiem, iż ten post miał się ukazać już w czwartek, jednak postanowiłam jednak opublikować go razem z pierwszą recenzją, której pisanie niestety trochę się przeciągnęło.